Wysoko wrażliwi

 

Jak pisze w swojej książce badaczka tego tematu Elaine Aron wysoka wrażliwość jest cechą odrębną od nieśmiałości, neurotyzmu, a także od podziału ludzi na ektrawertyków i introwertyków. Chociaż ta ostatnia klasyfikacja (C.G. Junga) częściowo może się przeplatać z wysoką wrażliwością. W przypadu wysokiej wrażliwości nie wycofujemy się ze świata z lęku czy z powodu naszej preferencji, ale z konieczności naładowania baterii energii życiowej.

Jeśli jesteśmy wysoko wrażliwi to czytając opis funkcjonowania takiej osoby przeważnie od razu intuicyjnie czujemy “tak, to o mnie”.

Jako osoby wysoko wrażliwe charakteryzujemy się głębszym przetwarzaniem informacji ze świata… i mamy więcej kontaktu z własnym wnętrzem. To, co w społeczeństwie, w którym najważniejsze są działanie i efektywność bywa kłopotem i wadą, może nieść pożytek. Mając bogatsze życie wewnętrzne, czasami duchowe, jesteśmy  w kontakcie z niewidzialnymi rzeczywistościami. Takich osób świat  bardzo potrzebuje. My to często osoby na ścieżkach duchowych, terapeuci, artyści…. – o ile wybraliśmy zawód czy drogę życiową w zgodzie z nasza wrażliwoscią, a nie na przekór niej…

Dla mnie osobiście jest to kwestia trzeźwego rozstrzygania do czego mam talent i za co się mogę zabrać, a za co nie. Wiem już w czym jestem dobra i mogę być pomocna dla innych, a gdzie będę tylko zawadzać i niczego prawdopodobnie nie wniosę. Wychodzę z założenia, że piękno różnic między nami polega na tym, że możemy współdziałać, dzielić się swoimi darami. Ja mam świetne wizje, ale często nie mam siły do organizowania ich realizacji. Razem z osobą, która ma energię do podtrzymywania wysiłku wcielania wizji w życie mamy szansę zrobić coś wartościowego.

Postrzegamy mnóstwo subtelnych bodźców, które u osób średnio lub słabo wrażliwych w ogóle nie pojawiają się w polu uwagi. Z tego powodu łatwo ulegamy przestymulowaniu, a w efekcie zmęczeniu, wypaleniu. Energia spada nam nagle jakby ktoś wyciagnął baterię, potrzebujemy natychmiastowego odłączenia od stymulacji (nawet jeśli jest miła, ale jest za dużo/zbyt intensywna dla nas) i znalezienia ukojenia w zaciszu samotności. Często bywa to interpretowane jako skaza towarzyska  – “ty zawsze wcześniej wychodzisz” albo “nie bawisz się z nami…”. My  lubimy towarzystwo innych ludzi, potrzebujemy go i doceniamy obecność ludzi w naszym życiu. Jednak, by móc zachować wewnętrzną równowagę, musimy być niezwykle uważni na ilość, jakość i intensywność  kontaktów – i w ogóle różnych bodźców. Łatwiej napewno będzie nam porozmawiać z kimś  znajomym w cztery oczy niż przetrwać imprezę, na której będzie piętnaście osób (w tym połowa nieznanych osób), a my – z naszą wysoko wrażliwą naturą – nie będziemy potrafili ogarnąć tego, co się dzieje i mimo najszczerszych chęci wyjdziemy skonani i z poczuciem, że nie udało się nam z nikim nawiązać sensownej rozmowy. Znalezienie w towarzystwie drugiej wrażliwej duszy i oddanie się rozmowie z nią bywa dla nas wybawieniem.

Zauważyłam w tym kontekście, że pomaga mi skupienie się na jednej rzeczy: albo słucham innych, albo tańczę, albo pomagam w kuchni. Jeśli próbuję ogarnąć wszystko i być ze wszystkimi nic nie wychodzi. Bardzo wyraźnie czuję też moment kiedy moje ciało/niemowlę (tak określa Elaine Aron tą bardzo wrażliwą część w nas) ma dość i chce iść do domu. Jeśli zignoruję ten sygnał to ulegnę przemęczeniu i wyczerpaniu, nikt też nie będzie miał ze mnie pożytku. Jeśli zaopiekuję się sobą i podążę za nim poczuję się dobrze (choć nie zawsze inni poczują się z tym dobrze).

Kolejną  naszą cechą  jest reaktywność emocjonalna. Mocno odczuwamy wszystko, co się wokół nas dzieje i często nie potrafimy znaleźć właściwego dystansu.  Wyłapywanie wszelkich bodźców dotyczy też, a może i przede wszystkim, odbierania – niczym antena – nastrojów, uczuć, energii, innych ludzi. To także dlatego mimo sympatii dla przyjaciół i chęci bycia razem spotkania w grupie mogą być dla nas bardzo wyczerpujące. Nadmiar stymulacji (nadmiar dla nas, dla osób średnio wrażliwych jest to zwyczajny poziom) w parze z odbieraniem wszelkich subtelności – może nas wyczerpywać i sprawiać, że czujemy się przepełnieni, przeciążeni i musimy się wyłączyć. Jeśli nasi towarzysze nie rozumieją tego mogą błędnie interpretować nasze zachowanie: że nie zależy nam, nie chcemy z nimi spędzać czasu czy cokolwiek innego…. Prawda jest taka, że chcemy, ale mamy swoje ograniczenia. Jesteśmy nieco inni, choć przeważnie w historii naszego życia próbowaliśmy dopasować się do “średniej statystycznej”, do tego, co oznacza “normalny” poziom towarzyskości, odpowiednia ilość pracy czy imprez…Jednak tak, jak jesteśmy indywidualni jako jednostki – o określonym zdrowiu, temperamencie, osobowości i historii tak też w dziedzictwie (bo jest ona przekazywana genetycznie)  wysokiej wrażliwości otrzymujemy pewne predyspozycje oraz limity, które możemy ignorować (co zawsze ma konsekwencje) lub je dostrzegać i uczyć się z jak z nimi być.

Nasza wrażliwosć nie dotyczy tylko umysłu i bodźców emocjonalno- mentalnych. Nasze ciało partycypuje w wysokiej wrażliwości. Nieodpowiednia ilośc snu, odpoczynku, jedzenia etc łatwo zaburza nasze funkcjonowanie. Mamy tu sporo mniejszą tolerancję niż większość osób w naszym otoczeniu. Gdy jesteśmy głodni musimy – niczym niemowlę – dostać jeść natychmiast. Często intensywniej doświadczamy też bólu, zimna, zmian w środowisku, w pogodzie. Dobrze robią nam stałe ramy, zmiany wiążą sie z dużym lękiem i potrzebujemy robić je powoli, krok po kroku…

Psychologia kontemplatywna zaprasza nas do odkrywania, poznawania i szanowania siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy. Do przyjmowania i korzystania z darów, jakie otrzymaliśmy. Nasza duża wrażliwość jest naszą prawdziwą naturą, naszym najcenniejszym darem.  Dzięki przyjęciu naszej dużej wrażliwości i nauczeniu sie jak z nią pracować w życiu – w pracy, w relacjach możemy dawać przestrzeń i zaproszenie innym do pochylenia sie nad ich wrażliwością (jakakolwiek ona jest) i do bycia tym, kim autentycznie są. Możemy dotrzec nasze połączenie i to jak wspaniale możemy się uzupełniać. Osoby z wielka energią do działania mogą dostać od nas ceenny wgląd, refleksję, głębszy ogląd stuacji czy informacje na temat niuansów uczuciwych sytuacji. My zaś możemy być przez nich pociągnieci do realizacji wizji i marzeń. Możemy też podjąć pracę nad wewnętrzną integracją naszej wysokiej wrażliwości z wyzwaniami, jakie niesie nam życie we współczesnym świecie. Znam sporo wysoko wrażliwych osób, które na pewnym etapie znalazły sposób na harmonijne fukcjonowanie w świecie i połączyły dary swej wrażliwości ze skutecznym, mądrym i pożytecznym działaniem.

 

 

 

 

Barbara Tyboń

więcej: http://www.creatifs.pl

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s