Wsparcie

Co oznacza właściwe wsparcie? Kiedy go potrzebujemy? Jak je dać drugiej osobie? Niby są to sprawy oczywiste – intuicyjne, płynące z serca…Jednak czasami wsparcie, jakie dajemy jest dokładnie takie, jakiego my byśmy potrzebowali (jak sądzimy) w danej sytuacji, a nie takie, jakiego potrzebuje ta oto osoba. Czasami wsparcie może nie być pomocne, a wręcz stać się dodatkowym ciężarem. Pamiętam dobrze sytuację, gdy jedna osoba chciała się wypłakać – w spokoju, wreszcie, do końca –  a druga osoba ciągle próbowała ją pocieszać i przytulać. Płacząca musiała wreszcie zamknąć się w łazience, by umknąć przed zapędami tej, której wydawało się, że trzeba pocieszyć i utulić. A idąc za tym przykładem: płaczemy z różnych powodów, czasami wcale nie ze smutku, a ze złości, bezradności czy lęku. Czasami nie ma w płaczu żadnych treści, czasami są uczucia, myśli i obrazy. Płacz (jak i śmiech) pomaga nam uwolnić coś, co zostało stłumione lub czego już było za dużo wewnątrz. Czasami potrzebujemy obok nas bliskiej osoby, czasami jednak wolimy płakać w samotności. Najprostszym sposobem, by się dowiedzieć czego potrzebuje druga osoba to zapytać o to. Dzieci odpowiedzą nam mową ciała. Gdy je tulimy czujemy jak odpuszcza napięcie. Czasami jednak “nie o to chodzi” – lepsze bywa kopanie czy bieganie. Dorośli na ogół – nawet w burzy uczuć – dobrze wiedzą czego nie potrzebują.

Możemy się domyślać, że różnice między nami – w osobowości, wychowaniu, temperamencie będą wpływały na to, jakie wsparcie będzie dla nas pomocne i  adekwatne. Introwertyk może wybierać odosobnienie, by pobyć ze swoimi uczuciami, ekstrawertyk będzie potrzebował towarzyszenia innych ludzi. Ale to nie reguła, czasami introwertyk też potrzebuje przyjaciela, a ekstrawertyk ma dość ludzi. Poza tym zależy to od sytuacji, momentu, psychicznej odporności i sposobów radzenia sobei z trudnymi emocjami. Bo przede wszystkim wtedy wsparcia innych potrzebujemy: gdy dzieje się coś trudnego, coś, co nas przerasta.

Wsparcie może być bardzo konkretne. Możemy potrzebować, by ktoś nam ugotował posiłek czy pomógł w zrobieniu czegoś, załatwieniu fromalności, pożyczył pieniądze, zajął się naszymi dziećmi. Częściej jednak potrzebujemy samej obecności – życzliwej, nieoceniajacej i nie narzucającej się. Oraz słuchania. Czasami dobrego słowa. A czasami po prostu żeby ktoś posłał nam dobrą energię, pomyślał o nas ciepło. To wsparcie może mieć – jak pokazują badania nad medytacją i modlitwą – duży wpływ na osobę, która wsparcia potrzebuje. Otrzymuje od różnych osób dużo energii, która pomaga stworzyć otoczkę, naczynie na przeżywane trudności. One nie znikną, ale jest więcej siły, by sobie z nimi radzić. Czujemy się połączeni z innymi ludźmi i w tej sieci, pełenj współodczuwania, szczodrości i dobrych intencji możemy złożyć nasz problem i się nim – gdy będziemy gotowi – spokojnie zająć.

 

 

 

Barbara Tyboń

http://www.creatifs.pl

 

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s