Stawanie się nikim (wiadomość na pożegnanie)

Dziś dotarła do mnie informacja o śmierci Richarda Alperta znanego jako Ram Dass – nauczyciela duchowego, pisarza, psychologa (profesora psychologii), mieszkającego na Hawajach i – pomimo paraliżu – przekazującego mądrość światu do swoich ostatnich chwil.

Piszę, poruszona, gdyż bardzo niedawno miałam okazję uczestniczyć w jego wykładzie, który – takie odniosłam wrażenie – stanowił podsumowanie całego życia i był rodzajem wiadomości pożegnalnej. Tak więc nie mogę pozostawić Jego słów tylko dla siebie.

Ram Dass, w toku swoich bogatych doświadczeń życiowych i duchowych, rozpoznał  inną koncepcję podmiotu, niż ta do której przyzwyczailiśmy się w psychologii i kulturze zachodniej. Tu mamy być “kimś”, osiągnąć “coś”, ciagle się udoskonalać. Przy tym, zazwyczaj doświadczamy, że nie jesteśmy “wystarczający”, czegoś ciągle nam brak (czy to zewnętrznie czy wewnętrznie). Przyjęliśmy to przekonanie od naszych rodziców i dziadków, potwierdzamy je na codzień w społeczeństwie, w którym żyjemy. Ram Dass (i wielu innych nauczycieli duchowych) mówi: przebudź się, to nie jest prawda, przebudź się do tego, kim jesteś w głębi swojej istoty.

Ram Dass był znanym, cenionym i bardzo aktywnym człowiekiem, który przekazywał współczesnemu światu buddyjskie nauki duchowe – sam otrzymał je na drodze licznych studiów i inicjacji. Jak mówi w filmie dokumentalnym “Going Home”, sam nie spodziewał się jednak próby, jakiej podda go życie: doświadczenia zupełnej zależności od innych, fizycznej niemocy. Doświadczył pewnego rodzaju śmierci za życia: paraliż ciała przy całkowicie sprawnym umyśle. Był to dla niego największy sprawdzian na jego duchowej ścieżce, i, jak sam przyznaje, miewał momenty bliskie załamaniu. Jednak dzięki pełnej miłości i ciężkiej pracy obecności wspierajacych osób oraz dzięki swojej wieloletniej, ugruntowanej praktyce duchowej / medytatcyjnej, mógł kontynuować życie i nauczanie.  Jego nauczanie o “stawaniu się nikim”, o innym rodzaju podmiotowości wywodzi się według mnie również z tego egzystencjalnego doświadczenia.

Co pozostaje gdy wszystko, do czego przywykliśmy zostaje nam zabrane? Gdy, w oczach świata, stajemy się nikim?

Pozostaje pełna miłości świadomość. “Stawanie się nikim” oznacza tu istnienie jako otwarta przestrzeń pełna ciepła, miłości, współczucia, ufności.

Myśląc, że jesteśmy tym czy tamtym, takim czy innym – mówi Ram Dass – identyfikujemy sie z ego – powierzchowną częścią naszego jestestwa. Co jednak gdybyśmy wykroczyli poza ego, poza myślenie i odnaleźli naszą istotę, najgłębszy wymiar naszego istnienia i zapragnęli żyć z tego poziomu?

Ram Dass nazywa ten wymiar naszym duchowym sercem lub pełną miłości świadomością. I mówi, iż nie wystarczy jednorazowo jej rozpoznać (choć już to zmienia nasze życie – nigdy tego doświadczenia nie zapomnimy), ale, by nią żyć trzeba ciągle do niej powracać. Nie ma bowiem innej drogi, by zmienić jakiekolwiek nasze nawykowe tendencje niż regularne, wytrwałe tworzenie nowej, upragnionej tendencji. Życie nią, mówienie o niej, myślenie, czucie, dzielenie się nią.

To jak z nauką obcego języka. Możemy zachwycić się jego brzmieniem, słownictwem, ale jeśli nie podejmiemy decyzji oraz wraz z nią działania, by się go uczyć, pozostanie jedynie romantyczną wizją czy mglistym wspomnieniem. Możemy uczyć się go… myśląc o tym, czytając o tym… owszem oswajamy się z tematem, ale w taki sposób nie nauczymy się języka.  Możemy chodzić na lekcje raz, dwa razy w tygodniu. Już to coś nam da. Jednak jeśli naprawdę chcemy w nim pływać – mówić w nim płynnie potrzebujemy się zanurzyć: codziennie czytać, słuchać, doświadczać tego języka.

To, co Ram Dass nazywa duchowym sercem rozumiem jako duszę (bardziej w konotacji psychologii głębi niż chrześcijaństwa – choć jedno i drugie mówi według mnie o tym samym). Żyć z poziomu duszy to rozpływać się w przestrzeni pełnej miłości, zaufania, wdzięczności, a jednoczesnie bardzo jasno wyrażać w swoim życiu i w świecie tą wewnętrzną rzeczywistość. To widzieć wszystko, co się pojawia przez pryzmat optyki duszy. Widzieć zjawiska w swoim życiu jako połączone i znaczące – w świecie duszy. To przekroczenie – mocą bezwarunkowej miłości – naszych lęków, ocen, poczucia nieadekwatności i oddzielenia. To odnaleźć swój dom we Wszechświecie.

Utożsamienie się nie z ego, a z naszym duchowym domem pozwala zobaczyć, że wszelkie przeszkody, wszelkie oddzielenie od miłości jest iluzją. Duchowa rzeczywistość zawsze jest dla nas dostępna. To, co nas od niej oddziela to nasza błędna (jednowymiarowa / materialistyczna) percepcja i cała masa przekonań oraz nawykowych wzorców. Chcemy tego czy nie, jesteśmy zaprogramowani: przez społeczeństwo, przez wychowanie – to, co przekazywane z pokolenia na pokolenie i co nas otacza teraz. Wszystko wywiera na nas presję, której często nawet nie rozpoznajemy, bo przyjmujemy ją za coś oczywistego: muszę być taka, muszę to osiągnąć. A przecież nic nie jest oczywiste. Nawet nasze życie za pięć minut może się radykalnie zmienić. Jedyne, co istnieje pod powierzchnią zmian, oczekiwań, starań, przekonań, emocji to miłująca świadomość. Przestrzeń, wibrujące pole, do którego możemy dostroić naszą częstotliwość i spoczywać w niej.

Oczywiście nadal będziemy brać udział we wszytskich dramatach, komediach i wzruszeniach naszego życia. Będziemy się potykać i upadać. Będziemy szcześliwi i zdołowani. To nasza ludzka kondycja. Jednak – i o tym przypomina Ram Dass w ostatnim wykładzie, jakiego słuchałam – możemy przypomnieć sobie o naszym potencjale, o naszym prawdziwym ja, powracać do niego, pielęgnować to połączenie i dzień po dniu uczyć się żyć z poziomu duszy.

Czyż to nie piękne przesłanie na czas Świąt Bożego Narodzenia?

 

tekst ten dedykuję Joli, która wie 🙂

 

autorka: Barbara Anna Tyboń http://www.creatifs.pl

foto of Maui (Hawaii): Jakob Owens

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s