Płacz drzewa, serce niedźwiedzia

Praktyka karmienia demonów pochodzi z pradawnej tybetańskiej praktyki chod,  której przekaz otrzymała Maczig Labdron (więcej na ten temat w książce Lamy Tsultrim Alione “Karmienie swoich demonów”). Polega ona, w najogólniejszym zarysie, na zaproszeniu swojej trudnej emocji i zwizuwalizowaniu jej jako demona,z którym rozmawiamy i którego karmimy.

Jest to typowe dla psychologii buddyjskiej postępowanie z uczuciami: nie chcemy się ich pozbyć, zignorować, odreagować, zanalizować czy inaczej się ich pozbyć, ale dajemy im miejsce i czas w sobie. Pochylamy się nad każdym z nich, czujemy, przyjmujemy, jesteśmy z…a potem puszczamy wolno, uwalniamy. Karmimy to uczucie naszą energią i uwagą. Dzięki temu może ono wybrzmieć i przeminąć, a także objawić nam mądrość, którą w sobie niesie.

W pełnej mocy praktyce karmienia demonów wchodzimy w intymny kontakt z naszymi “demonami”, by odkryć przesłanie, jakie próbują nam przekazać. Wiemy, że zwalczając stany emocjonalne tylko je rozpalamy, a to, co odrzucamy powraca ze zdwojoną siłą lub w innym przebraniu. Dopiero gdy zrozumiemy lekcję uczucie może przeminąć.

Ponieważ praktyka ta jest dla mnie bardzo mocna wykonuję ją rzadko i uważnie (sama lub z prowadzeniem przez nauczyciela). Ostatnio wykonałam ją w niedzielę wieczorem  z prowadzeniem Tsultrim Alione.

Przyszło do mnie, podczas wykonywania tej praktyki w (wirtualnie połączonej) grupie prawie tysiąca osób, to, co przeczuwałam od dawna, ale nie potrafiłam dać temu głosu, wypowiedzieć za pomocą ani słów, ani obrazów.

Nie opiszę całości doświadczenia – niech pozostanie ono intymne, jednak czuję, że samym otrzymanym przesłaniem (oraz praktyką) mam się dzielić dalej.

Moje doświadczenie (około godzinne) było spotkaniem najpierw z drzewem, a potem z niedźwiedziem – stąd tytuł.

Pracę zaczęłam od ciała i jego odczuć, potem pojawiły się elementy świata naturalnego. Ostatecznie drzewo.

Wizja: mądre, stare drzewo, pełne smutku i współczucia dla nas, ludzi; za nim stoi dużo innych drzew, wszystkie płaczą ze współczucia dla nas, ludzi i tego, co sobie zrobiliśmy.

Przesłanie od drzewa: Pragnę Twego przetrwania. Do tego konieczne jest współodczuwanie wszystkich ludzi ze sobą nawzajem i z Ziemią. Trzeba uzdrowić to odłączenie się ludzi od Natury i innych ludzi. Jesteśmy wszyscy jednością. Trzeba wzajemnego szacunku: ludzie – ludzie; ludzie – przyroda. Możemy żyć w pokoju razem. Posłuchaj mnie, żyj razem ze mną (a nie ignorujac, niszcząc…). Pozwól mi pomóc sobie. Człowieku. By ocalić świat, potrzebujesz się nauczyć głebokiego współodczuwania ze wszystkim, co żyje. Ze światem przyrody i z innymi ludźmi. Wszystkimi. Pragnę być jednością z Toba. Byśmy byli połączeni. Odżywiać Cię. Troszczyć się o Ciebie. Jeśli tak sie stanie, będę sie cieszyć, rozkwitnę. Przesłanie zostanie przyjęte i zrealizowane. Wszyscy razem – rośliny, zwierzęta, ludzie – będziemy żyć w miłosci i pokoju. Tego pragnę, do tego zmierzam. Tego chcę Cię nauczyć.

By odebrać tą lekcię wiem, że mam się pokłonić przed starym drzewem: doświadczyć jak wielkie i pełne godności jest. Jego korzenie głęboko sięgają w ziemię łącząc się z korzeniami innych drzew, oplatając ziemię. Jego korona wychyla się ku niebu. Jest jak żywe połaczenie ziemi i nieba. Drzewo żyje. Pod twardą powierzchnią krążą życiodajne soki. To dzięki niemu żyję. Ono jest większe, ja mniejsza. Ono daje mi tlen niezbędny do życia, daje pokarm, daje cień w upalny dzień, daje mi siebie.

Gdy człowiek kłania sie drzewu zostaje przywrócona równowaga między światem naturalnym a ludzkim, między niebem a ziemią.  W ten sposób następuje uzdrowienie Ziemi. Kwitnie zdrowie, nastaje radość.

Karmiąc drzewo szacunkiem, miłością, uważnością odkrywam, że także karmi mnie. Ono rośnie i ja też. wzrastamy razem. Im więcej daję, tym więcej otrzymuje, tym bardziej rośniemy, razem. Jest jedność, miłość między nami. Współpracujemy, by utrzymać świat przy życiu, by mógł trwać i rozkwitać.

W końcu drzewo znika, staje się jednym z wielu drzew, lasem.

(…)

Pojawia się sprzymierzeniec. To niedźwiedź. Król lasu. Potężny symbol, totem. Niedźwiedź jest wielki, brunatny. Emanuje stabilnością, mocą, spokojem, zdecydowaniem. Budzi szacunek. W jego oczach widzę dobroć, mądrość, spokój, oddanie.

Przesłanie od niedźwiedzia: Będę Cię chronił. Podzielę się z Tobą moją mocą i stabilnością. Spotkasz mnie, gdy wejdziesz do lasu i weźmiesz głęboki oddech. I wsłuchasz się w drzewa, w las. Poczujesz jak rozszerza sie Twoje serce, jak rośniesz. Jak wzrasta w Tobie pewność, stabilność, moc, niesutraszoność. 

Człowiek rości sobie władzę nad zwierzętami i światem naturalnym. Zamiast współbycia dominuje, eksploatuje. Jest w tym brak szacunku dla tych, co byli tu przed nami i którzy bez nas sobie poradzą. To my żyjemy dzięki nim (roślinom, zwierzętom, żywiołom).

Dam Ci siłę i stabilność byś mógl podjąć i zrealizować tą misję. Misję przywrócenia połączenia i szacunku między człowiekiem a przyrodą. Masz taką moc. Możesz to zrobić. Uzdrowić, naprawić, przywrócić. Masz mocne ciało i czułe serce, masz bystry umysł i prastarą, mądrą dusze, która dobrze zna to połączenie.

 

marzec 2020

tekst: Barbara Anna Tyboń

http://www.creatifs.pl

wonderful photo🙏: Elmer Canas

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s